zamknij

Teraz powinienem napisać coś o alternatywach dla networkingu biznesowego, takich jak aktywność w mediach społecznościowych, treści o wartości dodanej, kupowanie reklam online czy automatyzacja, czyli wszystko to, co pozwala osiągnąć cel bez konieczności budowania osobistych relacji z innymi.

Niestety, to nie wystarczy.

Mówię to z perspektywy moich licznych przedsięwzięć biznesowych, w których robiłem wszystko, aby nie pogodzić się z faktem, że "relacje w biznesie są kluczem do sukcesu", bo "biznes to kupa ludzi".

Dla mnie relacje z innymi ludźmi są niewymuszoną, szczerą chęcią spędzania razem czasu. Wykorzystywanie relacji do robienia interesów budzi we mnie duży opór.

Takie podejście nie sprzyja jednak wysokiej skuteczności w biznesie. Niezależnie od tego, jak bardzo może nam się to nie podobać, w życiu nie chodzi o to, co potrafisz zrobić, ale o to, kogo znasz. To może być bardzo rozczarowujące, ale taka jest ciemna strona faktu, że jesteśmy istotami społecznymi.

Mówiąc wprost, w biznesie nieporównywalnie ważniejsze jest to, czy ktoś cię lubi, niż to, czy masz racjonalne argumenty. Relacje są ponad racjonalnością. Emocje zjadają nasz analityczny umysł na śniadanie. Nasz analityczny umysł nie jest szefem. On nawet nie ma biurka. Jest praktykantem.

Kropka.

Skoro już ustaliliśmy fakty, czas przyjrzeć się bliżej problemowi. Osobiście dzielę ludzi pod względem ich podejścia do relacji na cztery segmenty. 1. ludzie, którzy chcą łatwo tworzyć głębokie relacje. 2. ludzie, którzy akceptują płytkie relacje tak długo, jak długo przychodzą im one z łatwością. 3. ludzie, którzy wkładają wysiłek w płytkie związki. 4. ludzie, którzy doceniają głębokie, ciężko zdobyte związki.

Płytkie, ciężko wypracowane relacje są charakterystyczne dla dobrych handlowców, urodzonych networkerów. Idą na ilość, ale pracują ciężko, aby partner tego nie odczuł. Mają cel i wiedzą, po co to robią. Ludzie, którzy chcą łatwych, głębokich relacji tworzą dobrą atmosferę i są lubiani. Ludzie, którzy akceptują płytkie związki tak długo, jak długo przychodzą one łatwo, są gotowi zamienić związek w każdej chwili. Ludzie, którzy pracują nad głębokimi związkami są z pewnością doskonałymi partnerami i przyjaciółmi.

Problem z koncepcją, że "biznes to garstka ludzi" z pewnością nie dotyczy ludzi z segmentów "trudny-płytki" i "głęboki-łatwy". Ludzie z segmentu "głęboko-trudnego" będą brzydzić się wykorzystywaniem relacji do celów merkantylnych, podobnie jak ludzie z segmentu "płytko-płytkiego", choć dla nich powód jest inny - po prostu nie wkładają wysiłku w budowanie relacji.

Gdybym miał się gdzieś umiejscowić, to byłoby to gdzieś pomiędzy "łatwe-płytkie" a "trudne-głębokie". W obu przypadkach, networking biznesowy nie jest dla mnie. Albo odrzuca mnie ze względu na moje wartości i przekonania, albo po prostu nie chcę inwestować w relacje.

Innymi słowy, nie nadaję się do robienia efektywnego biznesu, ale chcę robić efektywny biznes. Więc albo świat się zmieni, albo ja się zmienię.

Pierwsza opcja jest niemożliwa, a druga do mnie nie przemawia. Pozostaje odpuścić lub znaleźć trzeci wymiar poza "głębią" i "trudnością", w którym można się zagłębić, aby pozostać sobą i jednocześnie osiągnąć cel.

Tym wymiarem jest "przewidywalność". Związki z samej swojej natury są polem minowym. Każdy, kto był w romantycznym związku, wie o tym. W rzeczywistości każdy, kto był w jakimkolwiek związku, wie o tym. Jak zatem możemy w ogóle mówić o "przewidywalności" i co by ona dała?

Zacznijmy od tego, co może zrobić. Gdyby związek był przewidywalny, poziom inwestycji byłby bardzo niski, co ucieszyłoby "łatwowiernych". To z kolei uspokaja osoby spod znaku relacji "głęboko trudnych".

Wbrew pozorom, przewidywalne związki nie są trudne do zaaranżowania. Wystarczy na wstępie powiedzieć ludziom, dlaczego się spotykacie, posadzić ich naprzeciwko siebie, żeby nie trzeba było inwestować energii w wyczerpujące "szukanie" i "inicjowanie", a następnie powiedzieć, jak może wyglądać rozmowa.

Ten format działa całkiem dobrze dla wszystkich rodzajów "szybkich randek" zarówno romantycznych jak i biznesowych. Jasny, uczciwy, prosty format. Usiądź, porozmawiaj i następny, następny, następny. Każdy typ będzie zadowolony.

Wielką sztuką jest jednak odpowiedni dobór ludzi. Jedna to kwestia selekcji, druga to kwestia dopasowania celów i oczekiwań, a trzecia to dopasowanie charakterów, które pozwala zminimalizować ryzyko, a może nawet więcej, zwiększa szanse na łatwe stworzenie dobrej i być może trwałej relacji, a tym samym zbudowanie najcenniejszej substancji w relacji biznesowej - zaufania.

Aby zrobić to naprawdę dobrze, trzeba wykorzystać efekt skali, nowoczesną technologię i wiedzę z psychologii biznesu. Reszta to magia. Oczywiście, magia mariażu nauki i technologii.

W ten sposób narodziła się koncepcja bizzspace_.

bizzspace_ to przestrzeń biznesowa, w której spotykasz właściwych ludzi we właściwym czasie. Takich, którzy mogą i chcą pomóc Ci zbudować Twój biznes. Dobieramy ich wykorzystując nowoczesne technologie i wiedzę z zakresu psychologii biznesu.

O, proste rozwiązanie pozornie nierozwiązywalnego problemu.

bizzspace_
Zainteresowany? Odbierz zaproszenie do wczesnego dostępu

Spotkajmy się przy kawie

tel. +48 12 311 01 07
b@bizzspace.com
Jana Brzechwy 6a, Kraków 31-478
spotkania w trybie offline